| Następny Mecz |
| Ostatni Mecz |
| Tabela |
| Urodziny |
|
 Ekspresowe pożegnanie z Pucharem Polski |
Zaledwie jeden mecz trwał tegoroczny udział Tura Turek w rozgrywkach Pucharu Polski. Podopieczni Tomasza Wichniarka przegrali 0:2 wyjazdowe spotkanie z Lechem Rypin i już w rundzie przedwstępnej odpadli z walki o to trofeum. Losy spotkania zostały przesądzone w ciągu dwóch minut, w których gospodarze zdołali dwukrotnie pokonać Dawida Kręta, zapewniając sobie w ten sposób awans do następnej rundy, gdzie zmierzą się z Unią Swarzędz. A nam podostaje odłożyć myśli o rozgrywkach pucharowych do następnego sezonu.
Pierwsza połowa spotkania to wyrównany pojedynek, zakończony sprawiedliwym bezbramkowym remisem. Oba zespoły stworzyło sobie po kilka sytuacji, ale żaden nie osiągnął przewagi w takim stopniu, by wyraźnie zasłużyć na prowadzenie. Goście mogli zdobyć bramkę już w ósmej minucie, gdy David Topolski skacząc do główki źle obliczył tor lotu piłki, a w wyśmienitej sytuacji spudłował Paweł Manelski. Jeszcze lepszą okazję miał tuż przed przerwą Szymon Moszczyński, w sytuacji sam na sam strzelając jednak prosto w Kręta. Jeżeli chodzi o Tura, to sporo aktywności wykazywali Mateusz Jóźwiak, Piotr Wrzeszcz i Damian Sędziak, swoje sytuacje miał też Grzegorz Kmiecik. Ten ostatni meczu z Lechem do udanych zapewne nie zaliczy – były piłkarz Wisły Kraków, niczym w przeszłości Łukasz Cichos, przez cały mecz snuł się po boisku, czekając na dogodne okazje. Miał dwie niezłe akcje, ale w żadnej nie potrafił umieścić piłki w siatce. Na pewno słabsza postawa rosłego napastnika po części wynika z faktu, że dotychczas odbył on zaledwie jeden trening (!) z zespołem Tura, a w takiej sytuacji o zgraniu z kolegami nie ma mowy.
Do drugiej połowy turkowianie przystąpili ze sporym animuszem, od początku atakując bramkę Ihora Rumiancewa. Tyle że 20-latek rodem z Ukrainy ani myślał skapitulować nawet po najpiękniejszych strzałach przeciwnika i wychodził obronną ręką z bardzo trudnych sytuacji. Tak było chociażby w 49 minucie, gdy odbił piłkę po strzale Jóźwiaka z woleja, albo kilka chwil później, wyciągając futbolówkę z samego rogu bramki po uderzeniu Sędziaka. Bramka dla Tura wisiała w powietrzu, ale to nie nasi piłkarze, a gracze Lecha wpisali się na listę strzelców. Paweł Piceluk i Paweł Komorowski bezlitośnie wykorzystali błędy turkowskiej obrony, zadali dwa błyskawiczne ciosy, które wybiły gościom z głowy Puchar Polski. Dwie minuty po stracie drugiej bramki kontaktowego gola mógł zdobyć Kmiecik, ale z rzutu wolnego trafił w słupek. W 88. minucie wyśmienitą okazję mieli za to miejscowi, ale Kręt uchronił nasz zespół przed jeszcze wyższą porażką.
Do meczu z Lechem turkowianie przystępowali w anormalnych warunkach. Wyjeżdżając rano z Turku trener Wichniarek nie wiedział jeszcze, czy będzie w stanie wystawić pełną jedenastkę, gdyż trwało zgłaszanie nowych zawodników do gry w Turze. Ostatecznie nasz szkoleniowiec miał do dyspozycji 15 graczy, w tym rezerwowego bramkarza Sebastiana Staciewińskiego. Nie mogli wystąpić Brazylijczycy z Polonii Słubice, którzy muszą załatwić pozwolenia na pracę w Polsce. Nie mógł również zagrać kontuzjowany Paweł Steinke. Mimo wszystko mecz w Rypinie to sygnał ostrzegawczy, którego nie można zlekceważyć. Zespół Tura oblał najpoważniejszy dotychczasowy test okresu przygotowawczego, co nie może ujść uwadze naszego sztabu szkoleniowego. Do startu ligi pozostało 10 dni, jest więc jeszcze trochę czasu na to, by dopracować pewne elementy i wyeliminować część błędów, zanim wykorzystają je ligowi rywale. Lech Rypin – Tur Turek 2:0 (0:0) Gole: 1:0 Paweł Piceluk (70’), 2:0 Paweł Komorowski (71’) Lech: Ihor Rumiancew – Grzegorz Skowroński, Dariusz Koprowski, Piotr Buchalski, Marcin Baranowski – Szymon Moszczyński (62’ Kamil Tomczyk), Przemysław Goc (78’ Maciej Grzybowski), Jakub Feter, Paweł Lewandowski – Paweł Piceluk, Paweł Manelski (46’ Paweł Komorowski). Tur: Dawid Kręt – Bartosz Grabowski (80’ Szymon Izydorczyk), David Topolski, Dariusz Imbiorowicz, Kamil Mitka (74’ Oskar Kamiński) – Mateusz Jóźwiak (78’ Paweł Łączny), Mateusz Roszak, Piotr Wrzeszcz, Piotr Bieniek – Damian Sędziak, Grzegorz Kmiecik. Żółte kartki: Buchalski, Manelski, Goc - Wrzeszcz, Topolski, Roszak. Sędzia: Wojciech Krztoń (Olsztyn) |
| Dodał: kibol, dnia 21.07.2010, 23:44 |
[wróć do newsów]
Powered by PsNews |
|
|
| Strzelcy |
| Kartki |
| Transfery |
| Statystyki |
| Zwycięstwa | 2 |
| Remisy | 0 |
| Porażki | 4 |
| Bramki zdobyte | 12 |
| Bramki stracone | 14 |
| Żółte kartki | 13 |
| Czerwone kartki | 0 |
| |
Bramki zdobyte (minuty) |
| 0-15 | 2 |
| 16-30 | 2 |
| 31-45 | 2 |
| 46-60 | 2 |
| 61-75 | 1 |
| 76-90 | 3 |
| |
Bramki stracone (minuty) |
| 0-15 | 2 |
| 16-30 | 0 |
| 31-45 | 5 |
| 46-60 | 2 |
| 61-75 | 2 |
| 76-90 | 3 |
|
|