Od środy zespół Tura szlifuje formę przed startem sezonu na kilkudniowym obozie w Szamotułach. Jak zapewnił nas trener naszej drużyny Tomasz Wichniarek, piłkarzom absolutnie niczego nie brakuje. - Tu są naprawdę rewelacyjne warunki do treningów - stwierdził szkoleniowiec Tura.Mimo, że rozgrywki decyzją Polskiego Związku Piłki Nożnej zostały przesunięte o tydzień i rozpoczną się w ostatni weekend lipca, forma musi być gotowa już na 21 lipca,kiedy to nasi zawodnicy rozpoczną rywalizację w fazie przedwstępnej Pucharu Polski. Czasu nie ma więc za dużo, dlatego też ekipa Tura intensywnie "ładuje akumulatory" przed zbliżającym się sezonem.
- Cały kompleks w Szamotułach jest naprawdę fantastyczny. Mamy do dyspozycji dwa boiska treningowe, boisko główne, salę treningową, siłownie i basen z odnową biologiczną. W przerwach pomiędzy treningami chłopcy mogą skorzystać z sal multimedialnych - wylicza trener Wichniarek. Nic więc dziwnego, że do kilkunastoosobowej grupy, która wyjechała z Turku, co chwila zgłaszają się chętni na testy. -
Jest naprawdę sporo piłkarzy, którzy chcą grać dla Tura. Przyznam szczerze, że co chwila otrzymuję maile z zapytaniami, czy jest możliwość pojawienia się na testach - opowiada szkoleniowiec.
Dziś w Szamotułach pojawiło się kilkunastu zawodników, jednak tylko dwóch zostanie z zespołem dłużej. Trener na razie nie chciał ujawnić ich nazwisk.
- Przyjrzę im się dłużej, potrenują trochę z zespołem, wtedy będziemy rozmawiać o nazwiskach - stwierdził. Wszyscy ci, którzy zjawili się dziś w Szamotułach wzięli udział w wewnętrznej gierce. Pierwszy sparing nasi zawodnicy rozegrają pojutrze z Mieszkiem Gniezno. Natomiast 12 lipca Tur zagra z
Concordią Murowana Goślina, występującą w poznańskiej klasie okręgowej.
Niestety mamy też dla Państwa przykre informacje. Wszystko wskazuje na to, że kontuzja wykluczy z gry jesienią
Łukasza Szafrana.
- Rozmawiałem dziś z Łukaszem, kontuzja jest poważna, będzie potrzebna bodaj artroskopia biodra - mówi Wichniarek. To kolejny, po
Januszu Niedźwiedziu zawodnik, który już na początku okresu przygotowawczego nabawił się poważnego urazu.
W Turku nie zagra prawdopodobnie także
Stefan Potocki. Mimo, że początkowo Stefan był awizowany w kadrze na obóz, okazało się, że zawodnik Concordii Piotrków Trybunalski ma nieuregulowane sprawy kontraktowe ze swoim byłym pracodawcą i ostatecznie do Szamotuł nie pojechał. -
Nie ukrywam, że będę rozmawiał również z kilkoma innymi zawodnikami z obecnej kadry o ich przyszłości i sugerował im znalezienie sobie nowego klubu - zakończył trener Tura.